Gotowanie na parze − najlepszy sposób na obiad

Ze wszystkich gadżetów, które mam w swojej kuchni, najbardziej cenię garnek do gotowania na parze. Bez niego czułabym się jak bez ręki. Na parze gotuję niemal wszystko – od warzyw aż po ryby. Dlaczego? Bo tak jest najszybciej, najzdrowiej i najsmaczniej. Wystarczy zerknąć na poniższe argumenty ;)

.Gotowanie na parze - garnek firmy Tadar

.

Oszczędność czasu

Podczas gotowania na parze temperatura sięga nawet 120°C, w wodzie – tylko 100°C. Gotowanie na parze jest więc również ekonomiczne. Pozwala zaoszczędzić nie tylko czas (co samo w sobie jest wystarczająco bezcenne), lecz także energię. A oszczędność energii pozytywnie wpływa na wysokość rachunków za media – ziarnko do ziarnka i mamy nowe buty ;‑)

.

Dbałość o zdrowie

Gotowanie na parze uchodzi za najzdrowszy sposób przyrządzania potraw, gdyż pozwala zachować najwięcej witamin i składników odżywczych. Tradycyjne gotowanie niszczy witaminy rozpuszczalne w wodzie, głównie witaminę C – w przypadku warzyw jej ubytek sięga aż 70%! Podobnie dzieje się z witaminami z grupy B, które nie tylko wspomagają centralny układ nerwowy i zapewniają właściwe funkcjonowanie układu pokarmowego, lecz także poprawiają wygląd skóry i włosów. Poza tym gotowanie na parze nie wymaga dodatku tłuszczu ani soli! W zupełności wystarczą zdrowe aromatyczne zioła, bo para wydobywa sól zawartą w produktach. A tłuszczem, najlepiej z tych nienasyconych, można potrawę polać tuż przed jedzeniem, na czym skorzysta i serce, i figura.

.

Pełnia smaku

Gotowanie na parze pozwala wydobyć pełnię smaku potrawy. Ważne, by produkty znajdowały co najmniej 2,5 cm nad wodą i były rozłożone równomiernie. Trzeba zostawić trochę miejsca na parę, więc wkład z dziurkami wypełniamy najwyżej do ¾ wysokości. Przykrywka musi być dopasowana, żeby para nie uciekała przez szczeliny. Czas gotowania odliczamy od momentu włożenia wkładu z produktami do garnka z wrzącą wodą. Długość gotowania zależy od ilości i rodzaju pożywienia oraz od siły, z jaką wrze woda znajdująca się w garnku. Pamiętajmy jednak, że nie powinna ona gwałtownie buzować, a jedynie delikatnie szumieć. 

Na parze można gotować niemal wszystkie warzywa – niektórzy w ten sposób przyrządzają nawet szpinak! Para intensyfikuje smak warzyw i zachowuje ich wyrazisty kolor, co postrzegam jako atut, gdyż nie znoszę wyblakłych warzyw z wody. Niechlubnym wyjątkiem od tej reguły są pomidory, którym długie parowanie wyraźnie nie służy. Gdy poddaję je działaniu pary, bardzo pilnuję czasu gotowania. Wystarczą 2 minuty, by przestały być surowe. Potem robi się z nich nieapetyczna papka.

 

Gotowanie na parze - warzywa

 

Na parze można gotować również ryby oraz drób i cielęcinę (mięso powinno być pokrojone na równe porcje). Ryby warto włożyć przed parowaniem do ziołowo-cytrynowej marynaty na minimum pół godziny, żeby nabrały aromatu, mięso wystarczy obłożyć świeżymi ziołami, np. bazylią, tymiankiem czy też swojską natką pietruszki. Przygotowane w ten sposób dania są lekkostrawne i mniej tłuste od smażonych czy pieczonych, a równie smaczne.

 

Gotowanie na parze - mięso kurczaka

Gotowanie na parze - łosoś

 

Ja od kilku lat używam garnka polskiej firmy Tadar (wcześniej miałam wkładkę do zwykłych garnków). Dysponuję kuchenką gazową i na niej ten gar spisuje się doskonale (producent poleca go również do gotowania na kuchenkach elektrycznych i z płytą ceramiczną). Jakość garnka w pełni mnie zadowala, z tym że nie jestem szczególnie wymagającą użytkowniczką sprzętu kuchennego. Uważam, że garnek ma przede wszystkim dobrze gotować. I ma być łatwy do wyczyszczenia. Ten gar gotuje bez zarzutu i można go myć w zmywarce. Zdarzyło mi się go nawet kilkakrotnie przypalić – jestem absolutnie bezkonkurencyjna w przypalaniu garnków! Zazwyczaj gotuję kilka posiłków jednocześnie, bo przy moim napiętym życiowym harmonogramie w kuchni bywam rzadko, ale za to niezwykle intensywnie. I bardzo często nie do końca ogarniam ten kulinarny chaos, na czym cierpią garnki ;‑) Za każdym razem gar wracał do stanu pierwotnego, z czego wnoszę, że jest nie do zdarcia.

Mój garnek ma okołu 20 cm średnicy i składa się z 3 elementów: spodu do gotowania wody i dwóch wkładów –większego (13 cm wysokości) i mniejszego (5 cm). Te gabaryty w zupełności wystarczają dla czteroosobowej rodziny. Myślę, że przy mniejszej liczbie domowników taka wielkość też się sprawdzi, bądź co bądź czasami miewamy gości ;‑)

∗ ∗ ∗

Garnek do gotowania na parze uważam za absolutnie bezkonkurencyjny.

Zgadzacie się ze mną?

A może preferujecie inny sposób przyrządzania potraw?

 

Gotowanie na parze - brokuł z granatem

 zdjęcia: Dariusz Siemiaszko, Małgorzata Magenta-Siemiaszko; kadrowanie: Małgorzata Magenta-Siemiaszko

 

(Przeczytano 345 razy)

Comments

  1. gosiama

    potrawy wyglądają bardzo apetycznie:)muszę zainwestować w garnek do gotowania na parze,mam tylko taką wkładkę ale mało się w niej mieści, garnek zdecydowanie lepszy,poza tym rzadko używam, przydałoby się zmienić przyzwyczajenia;-)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *