Zalety zajęć grupowych

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z fitnessem, a nie stać Cię na trenera personalnego, postaw na zajęcia grupowe. Wykwalifikowany instruktor zapewni Ci bezpieczny i efektywny trening, a współćwiczący dodatkowo podkręcą Twoją motywację. Dzielenie trudów treningu sprzyja ponadto tworzeniu koleżeńskich więzi, co jest wprawdzie efektem ubocznym zajęć grupowych, ale za to jakże sympatycznym :‑)

 

Fitness class and instructor stretching legs in bright exercise room

© WavebreakmediaMicro – Fotolia.com

 

Jestem wielką entuzjastką ćwiczeń w grupie. Jako zwierzę zdecydowanie stadne lubię mieć towarzystwo również podczas uprawiania sportu. Ćwiczenie w samotności mnie nie bawi. Co więcej, nie potrafię wykrzesać z siebie na tyle dużo motywacji i systematyczności, by mój samotny trening był naprawdę efektywny. Potrzebuję kata i współtowarzyszy niedoli.

Nie stanowię wyjątku. Naprawdę niewiele osób umie ćwiczyć samotnie. Do tego trzeba mieć wybujałą samodyscyplinę. Ewentualnie skłonność do masochizmu. Skuteczny trening wymaga bowiem pokonywania własnych słabości i porzucenia strefy komfortu – nie każdy to potrafi bez wsparcia z zewnątrz. Wymaga też wiedzy. Nie chodzi przecież o to, by sobie pomachać ręką czy nogą. To machanie musi czemuś służyć. W przeciwnym razie spalimy kalorie, ale nie ukształtujemy ciała. Schudnie to, co ostatnie tyje – na przykład twarz albo biust – a miejsca problematyczne ani drgną.

Niektóre panie kupują płyty z treningami aktualnie modnych instruktorek fitness i ćwiczą w domu, marząc o idealnej figurze, jaką szczyci się obiekt ich kultu. Czy to ma sens? Może nieco większy niż siedzenie na kanapie z paczką chipsów… Jestem przekonana, że zdecydowana większość entuzjastek tego typu aktywności źle wykonuje ćwiczenia prezentowane przez wirtualną trenerkę. Mało kto bowiem posiadł trudną sztukę kontrolowania własnej techniki, chociażby dlatego, że nie mamy oczu dookoła głowy i łatwo możemy przeoczyć tak drobne niuanse, jak przygarbione plecy, zapadnięty odcinek lędźwiowo-krzyżowy czy przekrzywione kolano. Tymczasem błędy techniczne to prosta droga do poważnych kontuzji. Poza tym w domu z reguły nie ma podłogi przystosowanej do ćwiczeń, co również nie sprzyja bezpiecznemu treningowi. Lepiej pójść do klubu fitness. Na rynku jest zatrzęsienie placówek tego typu. W ich bogatej ofercie każdy znajdzie coś dla siebie.

 

group of women exercising with dumbbells in gym

© Syda Productions – Fotolia.com

 

Podstawą efektywnego treningu jest regularność. Fitnessowe zrywy jeszcze nikomu nie poprawiły ani formy, ani figury. Co najwyżej – chwilowo – samopoczucie. Jak sobie tę regularność zapewnić? Wystarczy znaleźć w ćwiczeniach przyjemność. W szlifowaniu formy nie chodzi przecież o to, żeby się umartwiać. To ma być miło spędzony czas wolny (pożytecznie też, ale niejako przy okazji). Nie oszukujmy się, że rozsądek ma w tej kwestii cokolwiek do powiedzenia – wystarczy sobie przypomnieć los ostatnich postanowień noworocznych… Nie ma bowiem nic gorszego niż nuda albo niechęć odczuwana podczas ćwiczeń. Jeżeli patrzysz na zegarek już w trakcie rozgrzewki, zmień rodzaj zajęć albo instruktora. W przeciwnym razie zapału starczy Ci najwyżej na trzy tygodnie.

 

Z mojego fitnessowego doświadczenia wynika, że do regularnych ćwiczeń mogą zachęcić:

  • instruktor,
  • rodzaj zajęć,
  • atmosfera, którą tworzą dobre relacje ze współćwiczącymi – wtedy zajęcia stają się jednocześnie wydarzeniem towarzyskim.

Jeżeli ktoś znalazł klub, który mu zapewnia te trzy czynniki jednocześnie, ma w zasadzie gwarancję, że fitness zagości w jego życiu na dłużej. 

Osobiście uważam, że najważniejszy jest instruktor. Z reguły przychodzimy na zajęcia konkretnej osoby, która odpowiada nam pod względem osobowości i temperamentu. Dobry instruktor tworzy niepowtarzaną atmosferę i buduje mocną grupę treningową. A mocna grupa treningowa daje wsparcie i dodatkową motywację. Nawet jeśli wymiękasz, to tylko na chwilę – przecież współćwiczący dają radę ;‑)

Zatem nie czekaj na sezon bikini ani na kolejne postanowienia noworoczne, nie odkładaj sprawy do wiecznie następnego poniedziałku. Już dziś poszukaj swojego klubu, swoich zajęć i swojego instruktora!

 

yoga position

© Syda Productions – Fotolia.com

 

(Przeczytano 383 razy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *