Pastelowy błękit − w sam raz na wiosnę

Tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza. Słoneczne dni można policzyć na palcach jednej ręki, a ciepłych dni liczyć nie trzeba wcale, bo było ich tyle, co kot napłakał. A nawet kociak. Całkiem malutki… Nie wiedzieć kiedy minął kwiecień, za kilka godzin minie maj (mój ukochany miesiąc w roku! a aura jak podczas listopadowej słoty!!). Na domiar złego zima w sezonie 2014/2015 również nie należała do słonecznych. Było szaro, buro i deszczowo. Jako osoba napędzana baterią słoneczną odczuwam z tego powodu coraz większy dyskomfort. Od dłuższego czasu jadę na rezerwie… Na szczęście co i raz zdarza się słoneczny dzień na podładowanie akumulatorów. Dobre i to, bo świat skąpany w słońcu zdecydowanie zyskuje na urodzie ;‑)

 

DSC_40_w

DSC_42_w

 

Jestem orędowniczką ubarwiania sobie życia. Lubię kolory, dzięki nim mogę diametralnie odmienić każdą stylizację (kolorowe dodatki potrafią zdziałać cuda!). Mogę ją też dopasować do aktualnego stanu swego ducha, który jest tak zmienny jak kobieta… Ożywiam się lub wyciszam, pocieszam albo dekoruję, dodaję sobie energii bądź poprawiam nastrój, coś świętuję, coś wyrażam – w zależności od bieżących potrzeb. Kolor ma wielką siłę, co od zarania wieków dostrzegali przedstawiciele różnych kultur (do dziś na całym świecie wybranym barwom przypisuje się szczególne znaczenie). Odpowiednie zestawienie kolorów pozwala wyczarować niebanalną kreację z najzwyklejszych w świecie sieciówkowych ubrań, które nawet nie leżały obok Prady czy Versace. A paleta barw do wykorzystania jest tak bogata, że chyba każdy znajdzie kolor pasujący do osobowości, stylu życia i typu urody. Zatem kolorujmy świat! Niech będzie barwny, nasycony i zmysłowy. Niech cieszy oko. Na pięknym świecie lepiej się żyje…

 

DSC_35cc

DSC_36_

 

Dziś w ramach zaklinania wiosny (żeby zdecydowała się zostać z nami aż do lata) pastelowa stylizacja w stylu retro. Błękit przełamany odrobiną słonecznej żółci i delikatną szarością. Jak Wam się podoba?

Błękity kojarzą się z niebem i wodą, a zatem odprężają i relaksują, żółcienie są przyjazne i słoneczne. Razem tworzą kombinację świeżą i optymistyczną. Pasującą do bujnej wiosennej zieleni. Delikatna pastelowa szarość nie konkuruje z tymi barwami, lecz daje im neutralną, spokojną oprawę. To stylizacja koktajlowa, pasująca do wiosennych uroczystości (ja w niej wystąpiłam na Komunii chrześniaczki mojego męża).

 

DSC_22_w

DSC_8_w

 

Mój szary płaszczyk popełnił projektant firmy Jolina – tak informuje metka. Co to za marka ani w ząb nie wiem, ciuch kupiłam lata temu na Allegro. Dobrze się go nosi, co mnie zdecydowanie bardziej interesuje niż renoma producenta, zwłaszcza że za modną markę trzeba słono płacić… Lubię jego fason. Jest wręcz wymarzony do rękawków, a ja ten element garderoby kocham tak samo mocno, jak panterkę (hm… wygląda na to, że uczuciowa ze mnie babka…). Dorobiłam się naprawdę imponującego zbiorku kolorowych rękawków. Na bogato! Nie będę sobie przecież żałować ;‑) Dużo to nie kosztuje, a tyle radości (takie cudo można nabyć w sklepach Solar – polecam).

 

DSC_11_w

 

Sukienka pochodzi z archiwalnej kolekcji Zary (już nie pamiętam, który to był rocznik). Podobają mi się zwłaszcza jej lubieżnie wydekoltowane plecy. Taki dekolt z tyłu to w ogóle fajna sprawa, nikt Ci nie zarzuci, że masz do niego za mały biust. Albo za duży i się nieestetycznie wylewa ;‑P Gdybym mogła, nosiłabym dekolty na plecach codziennie, niestety, mój pracodawca ma problem z dekoltami. Duuuży problem. A w zasadzie głęboki. Jak dekolt w sukience Zary, a może nawet głębszy… Myślę sobie, że to jednak seksizm. Bo co komu szkodzi kawałek nagiego ramienia???

 

I tym retorycznym pytaniem zakończę swoje dzisiejsze dywagacje. Cóż jeszcze można powiedzieć na temat kiecki z przyległościami? Jaki jest koń, każdy widzi ;‑) 

(Zastanawiam się, czy udało mi się choć trochę zaczarować wiosnę. Może skuszona nagimi plecami przestanie skrywać się za chmurnym niebem. Chyba że nie znosi dekoltów. Jak mój pracodawca…).

 

DSC_3_

DSC_2_przycięte

zdjęcia: Dariusz Siemiaszko, kadrowanie i obróbka: Małgorzata Magenta-Siemiaszko

.

rękawki – Solar

płaszcz – Jolina

sukienka – Zara

pasek – no name

buty – Nine West

torebka – Atmosphere

 


Bardzo się napracowałam tworząc ten wpis. Teraz kolej na Ciebie, drogi Czytelniku. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli skomentujesz moje słowa albo dopowiesz coś od siebie. Zależy mi na poznaniu Twojego zdania – na poznaniu Ciebie.

  • Jeśli masz inny punkt widzenia, wyraź go w komentarzu.
  • Jeśli tekst Ci się podoba, podziel się nim ze znajomymi.
  • Jeśli chcesz być na bieżąco, polub mój fanpage na Facebooku.

Rozgość się u mnie :))


.

 

(Przeczytano 246 razy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *