Warto się rozciągać

Ćwiczysz dużo i intensywnie? A może głównie siedzisz, bo masz bardzo absorbującą pracę, i jedyną formą Twojej aktywności są wycieczki do kuchni w wiadomym celu? Bez względu na odpowiedź dzisiejszy wpis jest dla Ciebie.

 

DSC_7617_bb

 

Jesteśmy na tyle młodzi, na ile elastyczne jest nasze ciało. Niemowlęta zwykle nie mają problemu ze ssaniem swoich stóp. Chwała temu, kto powtórzy ten wyczyn w starszym wieku. Z czasem robimy się bowiem coraz sztywniejsi. Kurczymy się. Zmniejsza się ruchomość naszych stawów. Trudność sprawia dotknięcie palcami do podłogi przy wyprostowanych nogach. Położenie na ziemi całych dłoni to już wyczyn na miarę zdobycia Mount Blanc…

Brzmi znajomo? Chyba najwyższy czas pomyśleć o zajęciach typu Body Balance, joga czy stretching.

 

DSC_7712_insta2

DSC_7604

 

Odnoszę wrażenie, że wiele osób, zwłaszcza tych regularnie ćwiczących, nie docenia takich zajęć. Bo nudno. Bo mało efektywnie. Fakt, nie spalisz tu wielu kalorii, nie wyrzeźbisz ciała i nie zgubisz brzuszka. Zyskasz jednak coś, o co warto zawalczyć – elastyczność, równowagę i relaks.

Każdego dnia przeżywamy wiele stresów, które często skutkują bólem pleców. Chodzimy na obcasach, przykurczając mięśnie dwugłowe łydek. Siedząca praca usztywnia nam kręgosłup, stawy i mięśnie. W codziennym zabieganiu zapominamy o relaksacji albo ją zwyczajnie bagatelizujemy, zwłaszcza w młodym wieku, kiedy nam się jeszcze wydaje, że jesteśmy niezniszczalni. W efekcie fundujemy sobie poważne problemy ze zdrowiem.

 

DSC_7788

 

W ostatnim czasie coraz więcej osób chce być fit. I bardzo dobrze, bo systematyczne ćwiczenia mają dobroczynny wpływ na organizm. Jest jednak pewne ale, o którym warto pamiętać: nawet umiarkowana aktywność fizyczna wymaga odnowy biologicznej, a jej nieodłącznym elementem obok snu i zbilansowanej diety powysiłkowej są relaksacja i rozciąganie. Stretching przyspiesza regenerację mięśnia, zapobiega tworzeniu się przykurczów, a także wysmukla (!!). Osoby, które ćwiczą dużo i ostro, bezwzględnie powinny zadbać o regularne rozciąganie poszczególnych grup mięśniowych. Bez tego ogromnie wzrasta ryzyko kontuzji czy choćby puchnięcia przeciążonych mięśni.

 

DSC_7780

.

Osobiście najbardziej lubię Body Balance. To swoista mieszanka jogi, tai chi i pilatesu. Specjalnie dobrane ćwiczenia wpływają na elastyczność i siłę mięśni, poprawiają koncentrację i sensomotorykę, a zarazem pomagają się wyciszyć. Poświęcam im dwie godziny treningowe w tygodniu. Dzięki temu moje mięśnie, zmęczone po zajęciach ze sztangą, mają szansę na regenerację, a moja psyche łatwiej sobie radzi z codziennym stresem. Polecam!

 

1_DSC_7785

zdjęcia: Dariusz Siemiaszko; kadrowanie i obróbka: Małgorzata Magenta-Siemiaszko

 

 

(Przeczytano 382 razy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *