Trening siłowy − patent na sprawny… umysł?

Koleżanka podrzuciła mi bardzo ciekawy artykuł − What Women Can Do to Keep Their Brains Strong Through Old Age Natalie Shoemaker. Nie wiem, oczywiście, ile w nim prawdy, ale nawet jeśli tylko odrobina to i tak warto się zainteresować. I zainspirować. Albo samopoczucie sobie poprawić − w końcu dobry humor jest ważnym elementem profilaktyki przeciwstarzeniowej ;‑)

Nie od dziś wiadomo, że aktywność fizyczna sprzyja zdrowiu. Dbanie o ciało nie jest łechtaniem rozpasanej próżności. To inwestycja w godną starość. Dlaczego? Okazuje się, że ludziom po siedemdziesiątce największą trudność sprawia samodzielne wstanie z… sedesu. Wstrząsające, prawda? Mocne nogi mogą nam zaoszczędzić krępujących sytuacji, co samo w sobie jest wystarczającym powodem, by zacząć regularne treningi. Korzyści wynikających z fitnessowej rutyny jest jednak więcej i nie dotyczą one samego ciała. Badacze odkryli, że trening siłowy może spowalniać niektóre procesy starzenia się… mózgu.

 

IMG_20150721_165555b_ob2

 

Ludzki mózg w miarę upływu lat traci wydajność − na to nie mamy wpływu. Możemy jednak destrukcyjne procesy opóźnić, gdyż spadek wydajności wiąże się z wiekiem biologicznym nie metrykalnym. Zdrowy styl życia jest bez wątpienia jednym z najbardziej efektywnych sposobów na utrzymanie mózgu w dobrej formie. A czy można wyhamować lub przynajmniej spowolnić tendencję spadkową, jeśli niekorzystne zmiany już się rozpoczęły? Takie pytanie zadali sobie naukowcy z uniwersytetu w Vancouver. Zespół kierowany przez prof. Teresę Liu-Ambrose postanowił zbadać, czy białą materię − odpowiedzialną za pamięć i umiejętność myślenia − można wzmocnić tak jak mięśnie.

 

DSC_6876bbb_ob2ab

 

Badacze podzielili 54 kobiety w wieku 65−75 lat na trzy grupy. Jedna grupa chodziła na trening siłowy (strength-building session) raz w tygodniu, druga grupa ćwiczyła z obciążeniem (weight-training session) dwa razy w tygodniu. Trzecia grupa trzy razy w tygodniu uczęszczała na stretching i balance. Po roku regularnych ćwiczeń uczestniczkom eksperymentu wykonano rezonans magnetyczny głowy, by sprawdzić, czy podejmowana przez nie aktywność fizyczna spowolniła proces destrukcyjnych zmian w białej materii.

 

DSC_6854c_ob2

 

Badanie wykazało, że liczba i wielkość zmian mózgowych wzrosła w każdej grupie (niestety), jednak ten wzrost był najmniejszy u pań ćwiczących z obciążeniem dwa razy w tygodniu (badacze zaobserwowali ponadto, że panie z tej grupy szły szybciej i płynniej niż pozostałe uczestniczki eksperymentu). Wynik badania dowodzi, że efekt ćwiczeń zależy nie tylko od rodzaju podejmowanego treningu, lecz także od jego częstotliwości. Raz w tygodniu nie wystarczy… Samo rozciągnie − nawet trzy razy w tygodniu − też nie…

Eksperyment prof. Liu-Ambrose nie był doskonały. Pozwolił zaobserwować tylko fizyczne zmiany będące następstwem ćwiczeń. Naukowcy nie byli w stanie dociec, co konkretnie spowodowało, że zmiany w mózgu spowolniły swój wzrost i czy to spowolnienie w jakikolwiek sposób wpłynęło na zdolności poznawcze. Mimo tych braków wniosek jest bezsporny: ćwiczenia mogą polepszyć nasze zdrowie. Zatem dziewczyny i chłopaki − podnosimy ciężary!

Ja w każdym razie podnoszę. Od kilkunastu już lat. Skoro nieodwołalnie muszę się zestarzeć, bo alternatywą jest tylko kwatera na niebieskich połoninach, to zdecydowanie wybieram aktywną starość.

 

_____________________

Czy eksperyment prof. Liu-Ambrose przemówił do Waszej wyobraźni?

Ja utwierdziłam się w przekonaniu, że warto wygospodarować czas na regularne treningi. I że nigdy nie jest za późno, by zacząć ćwiczyć. Zgadzacie się ze mną?

 

IMG_20150704_141010_ob

zdjęcia: Dariusz Siemiaszko, kadrowanie i obróbka: Małgorzata Magenta-Siemiaszko

 


Bardzo się napracowałam tworząc ten wpis. Teraz kolej na Ciebie, drogi Czytelniku. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli skomentujesz moje słowa albo dopowiesz coś od siebie. Zależy mi na poznaniu Twojego zdania – na poznaniu Ciebie.

  • Jeśli masz inny punkt widzenia, wyraź go w komentarzu.
  • Jeśli tekst Ci się podoba, podziel się nim ze znajomymi.
  • Jeśli chcesz być na bieżąco, polub mój fanpage na Facebooku.

Rozgość się u mnie :))


.

 

(Przeczytano 315 razy)

Comments

  1. Magda

    Od lat sie powtarza: ruch to zdrowie. Ja mam swietny przyklad w rodzinie: moj tata, ktory cale zycie zajadal sie tlustymi i smazonymi potrawami, tortami z kremem itp (teraz w wieku lat 80 tez, tylko ilosci zredukowal) ma poziom cholesterolu i innych wyznacznikow calkiem calkiem (a jeszcze 10 lat temu to wrecz perfekcyjny) natomiast jego o 2 lata mlodszy brat jadl zawsze z umiarem a po I zawale przeszedl na diete (potem przyszly jeszcze 2 kolejne zawaly) i wciaz ma niezbyt dobre wyniki. Brat prowadzil zawsze siedzacy tryb zycia…moj tata wprawdzie nigdy sportow nie uprawial, ale tez nigdy nie posiadal samochodu i zamiast czekac bezczynnie na przystanku wolal isc. Teraz jako pan w podeszlym wieku wciaz chodzi na dlugie spacery i czuje sie super! Mysle, ze rodzaj ruchu nalezy dobrac do wlasnych mozliwosci, upodoban …najwazniejsze aby nie lezec na kanapie :)

    Reply
    1. Małgorzata Magenta-Siemiaszko Post author

      To prawda. Nie trzeba ćwiczyć w klubach fitness, by być w formie. Ważne, żeby się ruszać. Długie spacery dziarskim krokiem to bardzo dobry trening dla serca. Zapewne dlatego Twój tata uniknął zawałów – jego ciężkostrawna dieta była spalana na bieżąco i nie otłuszczała tętnic. Niestety, w dzisiejszych czasach większość osób samochodu używa częściej niż nóg. Nic dziwnego, że choroby serca zbierają tak duże żniwo.

      Reply
  2. Karolina | Definiuję blog

    Niestety albo stety nasze ciało jest tak skonstruowane, że potrzebujemy ruchu by prawidłowo funkcjonować. Obecnie coraz więcej ludzi prowadzi osiadły tryb życia i myślę, że dla tych osób sedes stanie się niejedyną przeszkodą…

    Reply
    1. Małgorzata Magenta-Siemiaszko Post author

      Aż strach pomyśleć. Na szczęście bycie fit staje się modne i wiele osób – zwłaszcza z młodszego pokolenia – regularnie ćwiczy. Tyle tylko, że fitnessowi zapaleńcy często popadają w drugą skrajność i forsują się nadmiernie, zaniedbując regenerację. Ale to już temat na kolejny wpis ;-)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *