Fuksja i pudrowy róż, czyli o sile dodatków

Poprzedni wpis był o pudrowym różu − jednej z wiodących barw sezonu (→ Pudrowy róż − jak go nosić i z czym łączyć?). Pisałam m.in. o kolorach, które się z bladym różem komponują, tworząc zestawy o różnej sile rażenia − od łagodnie pastelowych po odważne. Dziś nadal będziemy przebywać w tej rozkosznej, pudrowej krainie, ale tym razem skupimy się na dodatkach. Bo to właśnie w nich tkwi moc, która zmienia przypadkowe elementy stroju w spójną i przemyślaną  s t y l i z a c j ę. Dodatki są ważne również dlatego, że decydują o charakterze kompozycji. Ta sama kiecka może być grzeczna lub niegrzeczna, w zależności od towarzystwa, w którym ją umieścimy…

Teoria nie przemawia do wyobraźni tak mocno jak przykład, dlatego na zdjęciach pyszni się dzisiaj najodważniejsze ze wszystkich możliwych połączeń: fuksja i pudrowy róż − nikt nie przejdzie obok tego duetu barw obojętnie!

 

Pudrowy róż (sukienka) i fuksja (torebka)

 

Zacznę od przedstawienia drugiej z bohaterek dzisiejszego wpisu. A może pierwszej? W końcu to akcenty w kolorze fuksji decydują o silnym charakterze prezentowanej stylizacji. Prosta, bladoróżowa sukienka zestawiona z inną barwą, np. niewinną bielą, prezentowałaby się przecież zupełnie inaczej…    

 

Kilka słów o wściekłej fuksji

Fuksja to intensywny odcień, zawierający sporą domieszkę fioletu. Jest zimna i wyrazista, przez co niełatwo ją nosić. Nie każdy może sobie pozwolić na soczyste ubrania − choćby z racji pełnionej funkcji, a poza tym niewielu osobom jest w tak ostrych kolorach ładnie. Jedynie brunetki mogą bezkarnie nosić fuksję blisko twarzy, osoby o delikatniejszej urodzie lepiej będą wyglądać w przygaszonych barwach. 

Fuksja, choć trudna, ma w sobie coś nieodparcie pociągającego. Nic tak pięknie nie przełamie czerni czy granatu, nic tak nie ożywi stonowanego beżu czy bezpiecznej szarości, nic tak nie pokoloruje jednostajnej bieli. Fuksja tryska energią i ma fantazję. Nie bywa sztywna ani nudna, doda więc pazura każdej stylizacji. Warto ją troszeczkę oswoić :) 

 

Kobieta ubrana w fuksję i pudrowy różPudrowy róż i dodatki w kolorze fuksji

 

Oswajanie fuksji najlepiej zacząć ostrożnie. Na przykład od cudownych szpilek, które przyciągną męskie spojrzenia, albo od torebki, która doda szyku monochromatycznym stylizacjom. Fajnym pomysłem na ożywienie stroju jest szeroki pasek czy biżuteria w tym wyrazistym odcieniu. Odważniejsze panie mogą oprzeć stylizację na fantazyjnej spódnicy albo niezobowiązujących bawełnianych legginsach.

Najbezpieczniejszym tłem dla szalonej fuksji będzie klasyczna czerń, najpiękniejszym − głęboki granat, a najdzikszym i najbardziej wyskokowym − butelkowa albo trawiasta zieleń.

 

Fuksja i pudrowy róż  odważnie

Fuksja i pudrowy róż to połączenie odważne i nieco kontrowersyjne. Róż do kwadratu. A może wręcz do sześcianu… Gdy robiłam w parku sesję zdjęciową, oglądali się za mną wszyscy. Trochę to było krępujące, zwłaszcza że w roli modelki nadal nie czuję się pewnie. Chciałam rzecz załatwić szybko i dyskretnie, a byłam widoczna z kilometra… Tak odważne połączenie wybrałam jednak specjalnie. Chciałam Wam uświadomić, że dodatki mają znaczenie fundamentalne. Drobne na pozór elementy, którymi obudujecie ubranie, będą miały decydujący wpływ na to, jak odbierze Was otoczenie. Dlatego warto poświecić chwilę na baczne przyjrzenie się wszystkim komponentom stroju. 

Ostra fuksja i pudrowy róż to zestaw o takiej sile, że absolutnie nie nadaje się na co dzień. Może uświetnić większe okazje: wesela, komunie, chrzciny. Sprawdzi się w okolicznościach sprzyjających wystawnym i nieformalnym stylizacjom. Nie jest to połączenie eleganckie, więc nie ryzykowałabym go w sytuacjach wymagających bardziej oficjalnego ubioru.  

 

Fuksja i pudrowy róż - wzorcowa stylizacja

Fuksja i pudrowy róż - wzorcowa stylizacja z butami, torebką i biżuterią w kolorze fuksji

 

Fuksja pozbawia blady róż delikatności, wydobywa z niego jakąś słodką drapieżność. A gdyby miejsce fuksji zajęły całkiem inne dodatki? Wyobraźcie sobie tę samą pudrową sukienkę ze szpilkami w odcieniu nude, prostym białym płaszczem i kopertówką. Albo z jasnoszarą torbą z frędzlami i zamszowymi muszkieterkami w tym samym odcieniu szarości. Dużo spokojniej, prawda? I zdecydowanie mniej słodko.

 

Skup się na dodatkach

Wiele osób twierdzi, że dodatki powinny być markowe i doskonałej jakości. Ja twierdzę, że powinny być przede wszystkim spójne i przemyślane. Metka, nawet ta najbardziej wypasiona, nikomu nie zagwarantuje dobrego stylu. Na pewno miło mieć torebkę kultowej marki, a w szpilach od Christiana Louboutina pewnie mniej bolą nogi. A jedno i drugie z całą pewnością dopieszcza psyche i wydatnie wzmacnia ego. Tyle tylko że nie każdego stać na taki luksus. Myślę, że nie ma sensu wykosztowywać się na torebkę. Markowa czy nie i tak wcześniej czy później się zniszczy, znudzi właścicielce albo bezczelnie wyjdzie z mody. Lepiej się nauczyć żonglowania kolorami − ta umiejętność raz nabyta będzie służyć na wielki wieków, bez względu na trendy lansowane przez projektantów światowej mody :)

 

Fuksja i pudrowy róż na tle świeżej wiosennej zieleni

 

Na zakończenie dzisiejszej opowieści o fuksji i pudrowym różu chciałabym Wam polecić… krawcową. Autorka pudrowej sukienki, Sabina zaimponowała mi tym, że potrafiła dla swojej pasji − szycia zrezygnować z dobrze płatnej pracy w korporacji, że miała odwagę podążyć za swoimi marzeniami. Z prawdziwą przyjemnością prezentuję Wam jej dzieło. Więcej prac Sabiny znajdziecie na profilu Wątek i osnowa. Na pewno warto polubić to miejsce i regularnie tam zaglądać :)

Do miłego!

 

Kobieta w pudrowej sukience - stylizacja na wiosnę i lato

zdjęcia: Dariusz Siemiaszko, kadrowanie i obróbka: Małgorzata Magenta-Siemiaszko

 

sukienka – Wątek i osnowa

broszka – Allegro

torebka – Royal Collection

czółenka – Next

bransoletki – Allegro (podobne: KLIK)

kolczyki i zegarek – Parfois

pierścionek – Brazi Druse Jewelry

.

.Polub moją stronę na Facebooku, aby być na bieżąco:

.


Bardzo się napracowałam tworząc ten wpis. Teraz kolej na Ciebie, drogi Czytelniku. Będzie mi niezmiernie miło, jeśli skomentujesz moje słowa albo dopowiesz coś od siebie. Zależy mi na poznaniu Twojego zdania – na poznaniu Ciebie.

  • Jeśli masz inny punkt widzenia, wyraź go w komentarzu.
  • Jeśli tekst Ci się podoba, polub go albo podziel się nim ze znajomymi.
  • Jeśli chcesz, bym poruszyła jakiś temat − napisz o tym w wiadomości.

Rozgość się u mnie :))


(Przeczytano 1 067 razy)

Comments

  1. Aga

    Uwielbiam Twój styl pisania! Ta leķkość i styl! Teraz nikt tak nie pisze, a przynajmniej ja nie wpadłam na takiego pisarza ;) Nie zawsze podpisałabym się pod stylizacjami (mój styl to klasyczna konserwa i już z tym nie walczę :)), ale Twoje wpisy zawsze czytam z dziką przyjemnością :) Gocha! Książkę pisz!

    Reply
    1. Małgorzata Magenta-Siemiaszko Post author

      Aga, dziękuję :-* O takich czytelnikach, jak Ty, marzy każdy twórca. Będę sobie czytać ten komentarz w chwilach pisarskiego zwątpienia :)
      Książka, książka – tu nie wystarczy lekkie pióro, ale kto wie? Może kiedyś spłynie na mnie NATCHNIENIE gwałtownie domagające się ujścia? A tymczasem szlifuję swój warsztat na tym oto blożku przez małe b. Co do klasycznej konserwy, to ją też można nieco ubarwić. Na przykład wyrazistą bransoletką. Co Ty na to? Ściskam!

      Reply
    1. Małgorzata Magenta-Siemiaszko Post author

      Dziękuję :-)
      Na tym właśnie polega siła kolorystycznych połączeń. Barwy zyskują dzięki wzajemnym interakcjom lub… tracą. A ja uwielbiam wykorzystywać tę fascynującą grę kolorów w swoich stylizacjach. Pozdrawiam!

      Reply
  2. Zukosoczek

    Bardzo podoba mi się ten artykul, myślałam o takim połączeniu ale potrzebowałam „podkładki”:)
    Pracuje nad stylizacja na wesele: bladoróżowa sukienka, do której chciałabym zalozyc szpilki w kolorze fuksji.
    Sukienka jest bez pleców, a wesele w październiku,
    Wiec muszę coś jeszcze na nią zalozyc. I tu zaczynaja się schodki, bo kompletnie nie wiem z jakim kolorem to zestawienie połączyć. Próbowałam z białym zakietem, ale to zdecydowanie nie to. Czy mogłaby mi Pani coś doradzić? :) PS. Jestem blondynka

    Reply
    1. Małgorzata Magenta-Siemiaszko Post author

      Dziękuję za miły komentarz :)
      W kwestii stylizacji na wesele: najbezpieczniej byłoby pozostać przy duecie i nie wprowadzać trzeciego koloru. Fuksja z różem to wyjątkowo wyraziste połączenie, każda dodatkowa barwa będzie zakłócać ich związek (że się tak metaforycznie wyrażę). Osobiście poszukałabym żakietu, bolerka albo eleganckiego sweterka w odcieniu zbliżonym do sukienki. Wtedy buty będą najbardziej wyeksponowane. Druga opcja to narzutka w odcieniu szpilek. Też OK. Ewentualnie kolor pośredni między butami a sukienką. Możesz też wypróbować złocisty beż, ale obawiam się, że stylizacja straci swój charakter. Pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *